19.12.2015

Szablak późny - samce. Dymorfizm wiekowy

Identyfikacja dojrzałego, a więc typowo wybarwionego samca szablaka późnego, nie sprawia mi już problemu. Jego znakiem "firmowym" są przede wszystkim dwa ukośne, żółte pasy na bokach tułowia - mniej lub bardziej jaskrawe, ale dobrze widoczne już z daleka (kilku metrów). Dla porządku warto zajrzeć mu w oczy, by upewnić się, że pomiędzy okiem o czołem nie ma czarnego szwu. Dla formalności można spojrzeć na jego nogi, by odnotować beżowe lub żółte lampasy, które zresztą i tak nie mają znaczenia przy próbie odróżnienia tego gatunku od szablaka zwyczajnego (bo i on je posiada).
W ubarwieniu samicy szablaka późnego nie występuje (moim zdaniem) kombinacja barw żółtej i czerwonej, za to w skład ubarwienia samców wchodzą takie kolory jak: żółty, jasnoczerwony i jasnobrązowy w różnych odcieniach plus jasnozielony kolor dolnej części oczu, z wiekiem przechodzący w jasny brąz.

Szablak podobny, szablak późny (Sympetrum striolatum) - 9 sierpnia
Oczy tego samca są brązowo-zielone, na tułowiu widoczne są owe charakterystyczne żółte pasy przedzielone węższym czerwonawym. Pozostałości żółtej barwy na jasnoczerwonym odwłoku świadczą o tym, że jest to osobnik dość młody

Poniższe zdjęcia ułożone są w odwrotnej chronologii wykonania (co nie oznacza ścisłego związku z wiekiem przedstawionych samców), gdyż zależało mi na pokazaniu w pierwszej kolejności typowego wyglądu przedstawicieli tego gatunku. Bo i po co od razu piętrzyć trudności?

Szablak późny (Sympetrum striolatum) - fot. 20 września
Dojrzały samiec, w pełni wybarwiony - jego oczy przybrały ciemniejszy odcień brązu (góra), a w dolnej części barwę zielonkawą zastępuje jasny brąz. Odwłok jasnoczerwony, żółte pasy na tułowiu dobrze widoczne, choć nie są już tak bardzo jaskrawe.

11.12.2015

Czym się różni ważka? Równoskrzydła

Niniejszy wpis adresuję do osób, które ni stąd ni zowąd zainteresowały się ważkami i chciałyby je rozróżniać, lecz dotąd wiedzą o nich tyle, że ważka to... ważka, taki owad.
Mniej więcej tyle wiedziałam, gdy udało mi się sfotografować pierwszą w życiu ważkę, która usiadła nieopodal na ścieżce, którą przechodziłam. I, oczywiście, przepadłam  :-)
    Spróbuję przedstawić ważki w sposób przystępny i zrozumiały dla laików, mając w pamięci własną niewiedzę, kompletny brak rozeznania oraz poczucie zagubienia, gdy nie potrafiłam określić cech charakterystycznych sfotografowanego osobnika ani zrozumieć opisów gatunków, które czytałam (mnóstwo pojęć!).
W Internecie można znaleźć wiele stron ze zdjęciami i opisami gatunków ważek. Problem i frustracja pojawia się wtedy, gdy wrzucone do wyszukiwarki hasło, np. "czerwona ważka" przynosi wyniki w postaci kilku/nastu czerwonych ważek należących do różnych gatunków. Wszystkie są do siebie i podobne, i niepodobne zarazem, a porównanie ważki z własnego zdjęcia do którejkolwiek z nich, wydaje się być zadaniem niemożliwym do zrealizowania.

Zwłaszcza na początku przygody z ważkami miło jest osiągnąć sukces (zidentyfikować gatunek). Nie uważam za konieczne przekopywanie się przez dziesiątki opisów, z pozoru bardzo podobnych ważek, by w rezultacie... nie osiągnąć niczego poza mętlikiem i oczopląsem.
Chciałabym stworzyć najprostszą "mapkę", dzięki której poszukiwanie odpowiedzi na pytanie jak opisać ważkę czy jak ją zidentyfikować, stanie bardziej ukierunkowane - na konkretną rodzinę, rodzaj, a może i gatunek.
Bo wszystko da się ustalić, trzeba tylko(!!) zwrócić uwagę na konkretne części ciała, umieć je ocenić i nazwać - po to, by móc zrozumieć opis wytypowanego gatunku, a także nauczyć się "czytać" ważki ze zdjęć.

Ważka równoskrzydła jest długa i cienka, niczym igła sosny. Tu straszka pospolita (Sympecma fusca), samica

05.12.2015

Szablak późny - samice. Dymorfizm wiekowy

Rozpoznanie szablaka późnego (czyli odróżnienie go od szablaka zwyczajnego) w praktyce wcale nie jest proste. Ani na podstawie zdjęć, gdyż nie zawsze widoczne są oczy i czoło (by wykluczyć obecność szwu), ani na żywo, ponieważ szablaki w ogóle są niewielkie i cechują się znacznym dymorfizmem wiekowym.
Przejrzałam skrupulatnie swoje zasoby zdjęć, studiując zgodność cech i zidentyfikowałam gatunki.
Co do szablaków, jako rodzaju wychodzi mi na to, że w Moim Lesie (las, łąki, jeziorka) występują tylko cztery gatunki: późny, zwyczajny, krwisty oraz czarny (spotkałam raptem jedną samicę, ale to zawsze coś).
Zdaje się, że najwięcej uzbierałam zdjęć szablaków późnych. Cieszę się, ponieważ mogę pokazać samice w różnym wieku (samców pokażę osobno) i przekonać się jak odmiennie mogą wyglądać osobniki bardzo młode, dojrzałe i stare.

Samica szablaka późnego (Sympetrum striolatum) - fot. 17 września

Warto zwrócić uwagę nie tylko na zmiany w ubarwieniu ciała, ale również na kształt odwłoka, który zmienia się (moim zdaniem) wraz z wiekiem. Samica na zdjęciu powyżej jest dojrzała - jej ubarwienie jest wyraźne (zwłaszcza pasy na bokach tułowia). Pierwsze segmenty odwłoka są mocno rozszerzone, a następne dwa raptownie się zwężają. U młodszych ważek takie rozszerzenie odwłoka jest niewielkie.
Zdjęcia opatrzyłam datami wykonania, co nie oznacza ścisłego związku z wiekiem ważek. Owszem, w czerwcu i lipcu raczej nie ma mowy o spotkaniu starego szablaka późnego, natomiast we wrześniu można spotkać ważki dojrzałe, a także już dość sędziwe.
U samicy na zdjęciu poniżej rozszerzenie początkowych segmentów odwłoka jest mniej widoczne.

Samica szablaka późnego (Sympetrum striolatum) - fot. 14 września

12.11.2015

Pantala flavescens - samica


Przedstawiam zdjęcia oraz opis gatunku Pantala flavescens, co prawda niewystępującego w Europie (kilka samic spotkałam w Egipcie), ale niezwykle interesującego. Jestem wręcz zafascynowana wędrówkami tego gatunku, który w ciągu roku, w czterech pokoleniach przemierza drogę od Himalajów do Afryki i z powrotem.
Poszukując informacji o gatunku (wyłącznie w źródłach obcojęzycznych - nie byłam w stanie wszystkiego przetłumaczyć i zrozumieć), dowiedziałam się wreszcie czym odżywiają się ważki w trakcie przelotu nad oceanem. Pierwszy raz przeczytałam o aeroplanktonie, całkiem urozmaiconym drobiazgu, który unosi się w powietrzu i to na znaczną wysokość.

Pantala flavescens [Fabricius, 1798], ang. Wandering Glider (wędrujący szybowiec) - gatunek ważki różnoskrzydłej z rodzaju Pantala. Uważany za najbardziej kosmopolityczny gatunek ważki - poza Europą i Antarktydą występuje właściwie wszędzie.

26.10.2015

Szarżująca żagnica okazała

Nad Bajorko przybyłam kilka minut po wpół do pierwszej. Miałam pewne obawy czy zastanę samca żagnicy, ponieważ noc z 1 na 2 września była bardzo chłodna. 2 września w ogóle nie pojechałam do Mojego Lasu ze względu na brzydką pogodę. Toteż 3 września zmierzając do Bajorka rozglądałam się wszędzie za ważkami. Nie zauważyłam ani jednej ważki równoskrzydłej! Chyba żadna (oprócz straszek pospolitych, które później jednak spotkałam) nie przetrzymała tamtej zimnej nocy.
Stanęłam na brzegu Bajorka i starałam się szybko ocenić sytuację. Uznałam, że mimo wszystko najlepiej będzie pozostać na tym właśnie miejscu, gdyż słońce miałam mniej więcej za plecami (zatem nie oślepiało mnie), a terytorium żagnicy przed sobą. Pewną niedogodnością było to, że niewiele widziałam na wyświetlaczu aparatu, ale mając doświadczenia z poprzednich dni postanowiłam, że raczej będę obserwować ważkę "na żywo", kierując obiektyw... na wyczucie. Przesunęłam się nieco w prawo na sam brzeg rozlewiska, tak, by mieć na oku wszystko, co dzieje się na terytorium żagnicy.
Nie czekałam długo, samiec nadleciał z nad wody z dużą prędkością - ledwie złapałam go w kadr niemal u swoich stóp! Zaskakujące było to, że leciał wprost na mnie. Zatrzymał się blisko mnie (w locie stojącym, mniej więcej na wysokości kolan) i jakby mnie mierzył wzrokiem.

Ze względu na szybkość lotu ważki (z równym powodzeniem mogłabym fotografować kamyki wystrzeliwane z procy), robienie zdjęć ograniczało się do pstrykania na chybił trafił. Na wielu ujęciach wręcz trudno ją zauważyć, dlatego podpisując kolejne zdjęcia niekiedy podaję, w której jego ćwiartce żagnica się znajduje. Zdjęcia z obserwacji ułożone są chronologicznie (podaję też czas wykonania).

Żagnica okazała, sina (Aeshna cyanea) - godz. 12:38 (1/640 s), na samym dole kadru, na środku - pierwsza szarża

18.10.2015

Terytorium żagnicy okazałej


Dopiero latem tego roku przekonałam się, że płytkie, nagrzane Bajorko nieopodal Mojego Lasu stanowi ważne siedlisko dla co najmniej kilku gatunków ważek. Bajorko odkryłam dwa lata temu na początku marca i wówczas wzięłam je za rozległą kałużę powstałą wskutek opadów, tym bardziej, że jakiś czas później Bajorko zupełnie wyschło i nawet chodziłam po jego dnie - suchym, spękanym błocie.
Dopiero w lipcu tego roku odwiedziłam to miejsce ponownie (w poszukiwaniu nowych roślin do sfotografowania), gdyż na polanie za Bajorkiem wyrosły goździki kartuzki, przy których uwijały się latolistki cytrynki. Od tego czasu zaczęłam częściej tam zaglądać, gdyż na pobliskiej łące pojawiały się ważki. Najbliższy zbiornik wodny, o którym wiedziałam, znajduje się kilkaset metrów od tego miejsca, a więc dość daleko. Ze względu na ilość spotykanych ważek, trudno było sądzić, że zapuściły się tutaj przypadkiem.

To mniej więcej całe terytorium samca żagnicy okazałej (Aeshna cyanea) o powierzchni max 50 m kw. Kij widoczny na zdjęciu (u góry z lewej) wbiłam w dno kilka dni wcześniej. Żagnica widoczna jest w dolnej prawej ćwiartce kadru (fot. 3 września)

13.10.2015

Części ciała ważki - słownik pojęć



Niżej prezentowany słownik pochodzi sprzed ponad stu lat. Współcześnie niektóre nazwy zmieniono, jednakże same opisy są interesujące. Ponadto w słowniku znalazły się objaśnienia tych części ciała ważki, których nie znajduję w obecnych źródłach. Zatem słowniczek ten można potraktować jako pewne uzupełnienie, a nawet rozszerzenie, pomocne zwłaszcza przy opisywaniu wyglądu ważki z danego gatunku.
Definicje minimalnie uwspółcześniłam, a w nawiasach kwadratowych dodałam nazwy znane mi z obecnych źródeł.
Poniżej słownika dorzucam swoje spostrzeżenia - m.in. o czym jego autor wówczas nie wiedział.

Głowa (caput)

Oczy siatkowe, czyli złożone (oculi) - osadzone po obu bokach głowy kształtu półkulistego; u różnych grup ważek różnią się osadzeniem, wielkością i położeniem.

Przyoczka (ocelli) - oczy pojedyncze osadzone na ciemieniu.

Warga górna (labium superius) - górna przykrywka pyszczka.

Warga dolna (labium inferius) - dolna przykrywka pyszczka.

Maska - obie wypukłe wargi połączone.

Szczęki (maxillae) - narzędzia służące do gryzienia.

Czoło (frons) - część przodu głowy nad wargą górną.

Ciemię (vertex) - część wierzchnia głowy nad czołem z przodu między oczami.

Międzyocze - przestrzeń na wierzchu głowy, gdzie stykają się oczy złożone - albo w linii, albo tylko w punkcie.

Zagłowie (occipitium) - tylna przestrzeń głowy za oczami złożonymi.

Trójkąt zagłowia (triangulum occipitii) - trójkątna przestrzeń zagłowia między oczami siatkowymi.

Lica - części boczne zagłowia pod oczami złożonymi.

Różki [czułki, anteny] (antennae) - podobnie jak u innych owadów wyrastające między ciemieniem a czołem. Złożone są z członów. U ważek - z grubszej nasady [trzonka] i kilku cieńszych członów: różki szydełkowate [szczecinkowate].


05.09.2015

Pałątka zielona - SAMICA


Udało mi się spotkać nieco więcej samic pałątki zielonej, niekiedy w lepszych warunkach oświetleniowych - stąd i zdjęć jest więcej. Jak dotąd, nie widziałam ważki z tego gatunku przebywającej w pełnym słońcu, ale możliwe, że tak tylko się złożyło. Niestety, nie zaobserwowałam też kopulujących, czy składających jaja pałątek zielonych. A po ostatnim, nagłym ochłodzeniu, będąc w Moim Lesie (3 września) nie zauważyłam ani jednej ważki równoskrzydłej!
Dla przypomnienia - pałątka zielona charakteryzuje się metalicznym ubarwieniem (zielonym, u starszych coraz bardziej miedzianym), jasnymi pterostigmami, oraz tzw. ząbkiem widocznym po bokach tułowia. Ów ząbek (ubarwiona metalicznie pozioma, wąska plamka) znajduje się tuż poniżej krawędzi błyszczącej i matowej części tułowia. Jest on skierowany ku przodowi i dobrze widoczny nawet gołym okiem.

Pałątka zielona (Chalcolestes viridis, syn. Lestes viridis) - gatunek ważki równoskrzydłej z rodziny pałątkowatych (Lestidae), rodzaju Chalcolestes. Dawniej zaliczany był do rodzaju pałątek (Lestes).

01.09.2015

Pałątka zielona - SAMIEC


Wszystko co muszę wiedzieć o pałątce zielonej (by ją rozpoznać) sprowadza się do trzech szczegółów: metaliczne ciało (zielone, zwłaszcza tułów), jasne pterostigmy oraz widoczny gołym okiem "ząbek" na boku tułowia.
Jak sama nazwa wskazuje pałątka należy do rodziny pąłątkowatych (Lestidae), charakteryzujących się metalicznie zielonym lub miedzianym ubarwieniem ciała oraz wydłużonymi pterostigmami.
W wielu źródłach można przeczytać, że pałątka zielona należy do rodzaju pałątka (Lestes), ale systematyka ta jest już nieaktualna. Pałątka zielona obecnie zaliczana jest do rodzaju Chalcolestes.
Rodzaj Chalcolestes został wyodrębniony na podstawie różnicy w budowie i rozwoju larw.

Zaczęłam widywać pałątki dopiero w drugiej połowie sierpnia - w Moim Lesie, na zacienionym obrzeżu Średniego Stawu (tak naprawdę nie jest to staw, lecz niewielkie jezioro). Z powodu zacienienia oraz dość wyraźnej skłonności tych ważek do niewystawiania się na słońce, zdjęcia samców są, niestety, ciemne. Lepiej powiodło mi się z samicami - spotkałam ich więcej i w nieco lepszych warunkach oświetleniowych.
Mimo wszystko, i na tych zdjęciach widoczne jest zielone, metaliczne ubarwienie ciała oraz jasne pterostigmy, niespotykane u innych pałątek (jako rodzaju). Trzecia cecha rozpoznawcza, ów ząbek na tułowiu, nie jest widoczna na zdjęciach samców, ale tylko dlatego, że nie udało mi się żadnego sfotografować z boku. Ów charakterystyczny ząbek pokażę zatem przy prezentacji samic (TUTAJ).
Opis wyglądu pałątki zielonej podaję poniżej zdjęć.

Pałątka zielona (Chalcolestes viridis) - samiec

25.08.2015

Obiad lecichy


Nie mogę powiedzieć, że w pełni byłam świadkiem polowania lecichy pospolitej na motyla, zdaje się karłątka, gdyż akt ten był błyskawiczny. Szłam właśnie ścieżką między łąkami, gdy w pobliżu mnie przeleciał samiec lecichy pospolitej. Śledziłam go wzrokiem, ale na tle zróżnicowanej zieleni i w pełnym słońcu nie byłam w stanie dostrzec zbyt wielu szczegółów. W każdym razie nie było żadnego pościgu, a raczej celny atak na przelatującego motylka, którego wówczas w ogóle nie spostrzegłam. Lecicha tylko na moment zatrzymała się w powietrzu (pochwyciła zdobycz), by szybko usiąść na łodydze usychającej marchwi zwyczajnej i zabrać się do jedzenia.
Zbliżając się do siedzącej ważki spodziewałam się, że przysiadła, by chwilę odpocząć lub że będę świadkiem kopulacji z samicą (nie widziałam przecież co pochwyciła, a jedynie krótkie zamieszanie w powietrzu, któremu towarzyszył słyszalny trzepot skrzydeł).
Na zdjęciach zarejestrowałam trwający 12 minut posiłek lecichy pospolitej.

Widok ścieżki, którą szłam. Byłam mniej więcej w połowie odległości od grupy jasnozielonych krzewów, gdy minęła mnie lecicha, szybko upolowała ofiarę i usiadła na usychającej roślinie niespełna 2 m przed tymi krzewami. By podejść do ważki musiałam pokonać jeszcze kilka metrów.
Robiłam zdjęcia już wcześniej (z większej odległości), ale dopiero gdy bardziej się zbliżyłam dostrzegłam, że lecicha coś upolowała i właśnie się posila. Lecicha pospolita (Orthetrum cancellatum)

14.08.2015

Pióronóg zwykły - zdjęcia samców


Jak dotąd, nie posiadam zbyt wielu zdjęć samców pióronoga zwykłego. Zatem i ten wpis ma formę otwartą - o ile w tym sezonie uda mi się zrobić kolejne zdjęcia, to umieszczę je tutaj.
   Moją najświeższą "zdobyczą" jest samiec pozujący na wprost obiektywu. Miałam okazję obserwować go przez wiele minut. Jego czatownię, miejsce startu na polowania, stanowił kłos trawy rosnącej pomiędzy koniczyną w odległości ok. 2 m od brzegu Dużego Stawu. Udało mi się zbliżyć do niego bardzo blisko, nie miałam jednak możliwości podejść go z boku. Samiec po każdym wypadzie wracał na swoje stanowisko i zawsze siadał na wprost mojego obiektywu. Jego eskapady były zwykle krótkotrwałe i na bliskie dystanse (do 30 cm) - 2-4 sekundy i lądowanie. W żadnym razie nie udało mi się dostrzec jego przyszłej ofiary, musiały być to bardzo drobne owady (meszki?). Dla porządku dodam, że samiec za każdym razem ustawiał się bokiem do słońca, które wypadało po jego prawej stronie.

05.08.2015

Pióronóg zwykły - zdjęcia samic


Oto zdjęcia samic pióronoga zwykłego (Platycnemis pennipes), które powstały w tym i ubiegłym roku. Odnoszę wrażenie, że w obecnym sezonie pióronogów jest znacznie więcej. Nie wiem dlaczego, ale częściej widuję samice - być może samce bardziej pilnują brzegów stawów, które dla mnie są niemal niedostępne. Pod względem fotograficznym oceniam ten gatunek jako niezbyt płochliwy i dość chętny do pozowania  ;-) .
Na podstawie zamieszczonych zdjęć można przekonać się, że ubarwienie samic pióronoga zwykłego bywa zróżnicowane - od słomkowożółtego, żółtawo-zielonkawego do niemal rdzawego (rudego, herbacianego). Każda z nich ma jednak charakterystycznie rozszerzone golenie. Odnóża tych ważek także nie zawsze są tylko białe z czarnymi paskami.
Niniejszy wpis ma formę otwartą - o ile w tym roku uda mi się jeszcze sfotografować jakąś samicę z tego gatunku, jej zdjęcie zostanie tu dodane.
...
      Samicę z pierwszych trzech zdjęć zauważyłam na skraju pola oddalonego o co najmniej kilkaset metrów od najbliższego stawu. Przysiadła na źdźble zboża jakieś 30 cm nad ziemią. Choć sprawiała wrażenie, że specjalnie pozuje do zdjęć, to jednak cały czas polowała na niewidoczne dla mnie muszki.

Pióronóg zwykły (Platycnemis pennipes) - samica o ubarwieniu słomkowożółtym (tułów) i niemal białym odwłoku, który ma odcień bladoniebieskawy, lekko zażółcony na końcu. Odnóża słomkowo-białe.

26.07.2015

Pióronóg zwykły Platycnemis pennipes

Gdyby wymienić tylko jedną cechę rozpoznawczą pióronoga zwykłego, z pewnością byłyby to jego niemal białe odnóża, których golenie są wyraźnie rozszerzone i dobrze widoczne (z odległości przynajmniej 0,5 m), mimo niewielkich rozmiarów ważki. Drugą cechą ułatwiającą identyfikację ze znacznie większej odległości jest jasne ubarwienie ciała - bladoniebieskie u samców i kremowe (ewentualnie z domieszką koloru żółtawego, zielonkawego lub jasnobrązowego) u samic.
Dla mnie te cechy rozpoznawcze są zupełnie wystarczające, niemniej podaję w miarę dokładny opis wyglądu pióronoga zwykłego.
Spotykam je w pobliżu stawów nieopodal Mojego Lasu, niejednokrotnie kilkanaście, ale i kilkadziesiąt metrów od brzegu. Jedną samicę zauważyłam także na skraju pola oddalonego kilkaset metrów (1 km?) od stawu, bądź rzeki.
Więcej zdjęć ważek z tego gatunku przedstawiłam TUTAJ i TUTAJ.

Pióronóg zwykły (Platycnemis pennipes) - samica
Pióronóg zwykły (Platycnemis pennipes) - samiec

27.04.2015

Szablak wędrowny - zdjęcia samic

Ubarwienie ciała samic szablaków wędrownych (Sympetrum fonscolombii) jest oliwkowo-żółte. Nogi czarne z żółtymi lampasami. Oczy mniej jaskrawo ubarwione (górna część jaśniejsza - beżowa, różowawa), dolna - zawsze niebieska.
Szablak wędrowny (Sympetrum fonscolombii) - samce i samice osiągają podobne rozmiary ciała - od (33)37 do 40(43) mm długości. Rozpiętość skrzydeł - 60-64 mm. Skrzydła pierwszej pary są wyraźnie dłuższe.

17.04.2015

Szablak wędrowny Sympetrum fonscolombii - SAMICA


Przedstawiam opis samicy szablaka wędrownego oraz kilka zdjęć wykonanych w Egipcie. Zdjęcia samicy spotkanej w Polsce (30 sierpnia 2013) pokazałam TUTAJ. U tego gatunku występuje wyraźny dymorfizm płciowy - samce są czerwone, a samice żółte.
W przypadku zaobserwowania szablaka wędrownego na terenie Polski można ten fakt zgłosić mailowo na adres Dr Alicji Miszty (a.miszta@cdpgs.katowice.pl) z Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska w Katowicach, która jest koordynatorem działań związanych z monitorowaniem gatunków ciepłolubnych na terenie Polski.
  
Właśnie doczytałam w angielskiej Wikipedii, że istnieją genetyczne i behawioralne dowody na to, że Sympetrum fonscolombii nie jest wcale tak blisko spokrewniony z innymi przedstawicielami rodzaju Sympetrum i w przyszłości może zostać zostać usunięty z tego rodzaju.
No właśnie! Przy opisie samca (tutaj) zwróciłam uwagę na wyjątkowe, jak na szablaki, tempo rozwoju larw (60 do 90 dni). Skłonność do dalekich wędrówek także jest wyjątkowa w porównaniu do innych szablaków. Poza tymi dwoma szczegółami, trudno jednak, gołym okiem, znaleźć cechy odróżniające szablaka wędrownego od pozostałych.
Chociaż... proszę zwrócić uwagę na przednie skrzydła.
     Nie posiadam wielkiej wiedzy na temat ważek, ale interesuję się nimi od kilkunastu miesięcy - zbieram informacje, fotografuję oraz ślęczę nad zdjęciami wypatrując różnych szczegółów umożliwiających rozpoznanie konkretnego gatunku. Siłą rzeczy, obraz szablaka jako tako, ale zdążył mi się utrwalić. Patrząc na poniższe zdjęcie, widzę, że rzeczywiście coś "nie gra". Przednie skrzydła szablaków wędrownych są wyraźnie dłuższe od tylnych, a przy tym można je określić jako wąskie.
Mimo, że rodzaj szablaków należy do ważek różnoskrzydłych, to jednak skrzydła obu par są (mniej więcej!) podobnej wielkości i kształtu. Tutaj jednak skrzydła przednie są wyraźnie dłuższe i, zwłaszcza od nasady - bardzo wąskie.
Ha! A to ciekawe! Przy okazji spróbuję zrobić zestawienie skrzydeł różnych gatunków szablaków. Szkoda, że w swoich zasobach nie mam wszystkich przedstawicieli. Być może posłużę się zdjęciami dostępnymi w internecie.
 
Szablak wędrowny (Sympetrum fonscolombii) - samica widziana z góry

10.04.2015

Sympetrum fonscolombii - zdjęcia samców


Oto druga część zdjęć samców szablaków wędrownych, w większości młodych osobników, spotkanych w Egipcie. Poniżej zamieszczam historyczny opis gatunku podany przez Józefa Dziędzielewicza. Jak sądzę, ten zasłużony entomolog (a także odonatolog) na własne oczy nie widział nigdy ważek należących do tego gatunku. Nic dziwnego, bowiem szablaki wędrowne pojawiają się w Polsce dopiero od około dwudziestu paru lat. W opisie, który przytaczam, zarówno w oryginalnej pisowni, jak i po moim przeredagowaniu (uwspółcześnieniu), J. Dz. pomija choćby czerwone czoło, a przecież samce szablaka wędrownego sprawiają wrażenie jakby umoczyły czubek głowy (czoło i nadustek) w czerwonej farbie. Za to dokładnie opisuje ostatnie segmenty odwłoków - tych szczegółów nie poznałam we współczesnych źródłach.
W miarę pełny opis wyglądu szablaka wędrownego (Sympetrum fonscolombii) podałam wcześniej (link), lecz celem utrwalenia - wiele informacji wykorzystuję do podpisania poniższych zdjęć

Odwłok dojrzałego szablaka wędrownego (Sympetrum Fonscolombii) jest jaskrawo czerwonoróżowy. Czarne plamki na wierzchu segmentów 8 i 9 są szerokie, okrągło zakończone, również na krawędziach bocznych tych segmentów występują czarne plamki (kreski).

03.04.2015

Szablak wędrowny Sympetrum fonscolombii SAMIEC


Przedstawiam zdjęcia oraz opis wyglądu szablaka wędrownego, zwanego też wiosennym z grupy żółtonogich. Latem 2013 r. spotkałam jedną samicę z tego gatunku na Łące Wschodniej.
Te oraz kolejne zdjęcia samców i samic szablaka wędrownego powstały w Egipcie na terenie obszernego przyhotelowego ogrodu - pod koniec sierpnia i na początku września.
Jeśli nie istnieje inny gatunek szablaka cechującego się czerwonawo-niebieskimi oczami (w Polsce znamy zaledwie 9 spośród ponad 50 występujących na świecie), to mogę stwierdzić, że szablak wędrowny był jedynym gatunkiem szablaka, jaki występował w owym ogrodzie. Za to ich liczebność była tam znacząca - widziałam jednocześnie dziesiątki, np. podczas późnopopołudniowych przelotów ponad żywopłotami zdobiącymi alejki.

Szablak wędrowny, szablak wiosenny (Sympetrum fonscolombii) - samiec

28.03.2015

Teoria kresu prehistorycznych gigantów cz.2


Kontynuując rozważania na temat powodów zmniejszenia rozmiarów owadów (podobno pod wpływem pojawienia się zagrożenia w postaci ptaków), opisanych w przytoczonym w części pierwszej artykule, przechodzę do sprawy stężenia tlenu w atmosferze, które zdaniem części naukowców, wcześniej przyczyniło się do osiągnięcia gigantycznych rozmiarów przez owady.

Poniżej załączam wykres zaczerpnięty z Wikipedii, przedstawiający stężenie tlenu w atmosferze ziemskiej na przestrzeni ostatniego (bagatela) miliarda lat. Przerywaną, czerwoną linią zaznaczono obecny poziom stężenia tlenu w powietrzu.
Zaznaczyłam na nim dwie "daty" - 300 i 150 milionów lat temu, na które powołują się naukowcy badający korelację między wielkością owadów a stężeniem tlenu.
Mniej więcej w tym okresie, czyli na przestrzeni 150 mln lat, początkowo gigantyczne owady osiągnęły rozmiary podobne współczesnym.

Jak widać na poniższym diagramie, 300 mln lat temu stężenie tlenu wynosiło ponad 30% i jeszcze przez pewien czas (jakieś 25 mln lat) rosło do ok. 35%. Następnie, mniej więcej od połowy permu aż do początków triasu, stężenie tlenu spadało z ok. 35 do 15 % (o 20%!). Ów spadek trwał kolejne ok. 25 mln lat. W okresie triasu i jury, a więc niespełna 100 mln lat, stężenie tlenu wzrosło z ok. 15% do ponad 23, a może i 26, czyli o 8-11%.

23.03.2015

Teoria kresu prehistorycznych gigantów cz.1


Celem badań naukowców opisanych w artykule, który przytaczam, jest wyjaśnienie przyczyn wyginięcia gigantycznych owadów w zamierzchłej przeszłości.

Wyniki badań grupy naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz opublikowane 4 czerwca 2012 r. wskazują na to, że zmniejszenie rozmiarów owadów zostało spowodowane pojawieniem się w powietrzu ptaków, które zaczęły na nie polować. Gigantyczne owady wymarły, inne przetrwały ewoluując do coraz mniejszych rozmiarów lub dzięki temu, że zawsze były niewielkie - jako lepiej dostosowane do zwrotnego, zwinnego lotu ratującego życie. 
   Olbrzymie owady królowały w powietrzu w czasach kiedy atmosfera Ziemi była znacznie bardziej bogata w tlen. Około 150 milionów lat temu (pod koniec jury i w kredzie), gdy pojawiły się ptaki, owady stały się mniejsze, mimo iż poziom tlenu znowu zaczął się podnosić. 
Największe rozmiary owady osiągnęły ok. 300 mln lat temu (późny karbon i [być może] wczesny perm). W tym czasie w powietrzu panowały gigantyczne drapieżne praważki osiągające rozpiętość skrzydeł 70 cm. Pewna teoria próbująca wyjaśnić powód osiągania przez owady [ale też i inne organizmy!] olbrzymich rozmiarów głosi, że to wysokie stężenie tlenu w ówczesnej atmosferze (ponad 30%, obecnie 21%) pozwoliło m. in. owadom pozyskiwać jego duże ilości na potrzeby metabolizmu, mimo, że nie posiadały płuc, a jedynie tchawki - całkiem wydajne zresztą, bo pozwalające na bezpośrednie dostarczenie tlenu do każdej komórki ciała z pominięciem układu krążenia. Ten sposób oddychania zapewnia wysoką wydajność wymiany gazowej, niezbędną do lotu. 

15.03.2015

Budowa wewnętrzna ważek


Przedstawiam opis budowy narządów wewnętrznych ważek pochodzący sprzed ponad stu lat. Zawiera on kilka szczegółowych i ciekawych informacji, których dotąd nie znalazłam we współczesnych źródłach. Ze względu na pewną pewną archaiczność języka uzupełniłam zastosowane określenia o ich współczesne odpowiedniki oraz użyłam bardziej zrozumiałej stylistyki.

Ważki, jako owady, mają chitynowy szkielet zewnętrzny. Szkielet ten składa się z pierścieni [segmentów], płatków i przyrostków zrastających się ze sobą, albo w szwach i listewkach, albo w rozluźnionych przegubach na błonach.
Rozgałęzione po całym ciele mięśnie wprawiają w ruch odpowiednie części tego szkieletu.
Ciało ważek składa się z trzech głównych części: głowy, tułowia i odwłoka, i z przytwierdzonych do tych części odnóży, skrzydeł i rozmaitych przyrostków.
Narządy układu nerwowego, pokarmowego i rozrodczego w zasadzie są u wszystkich ważek wykształcone jednakowo.

08.03.2015

Czy owady migrujące śpią?


Owady są bezkręgowcami zmiennocieplnymi o niskim współczynniku masy do powierzchni ciała. Mają duże zapotrzebowanie na energię oraz szybką przemianę materii. W normalnych warunkach życia zmuszone są więc do częstego pobierania pokarmu. Z uwagi na to, że stanowią dość łatwy łup dla drapieżników, sen większości z nich prawdopodobnie jest krótkotrwały, ale za to częsty.
Opisanym przykładem jest robotnica mrówki ognistej (Solenopsis invicta) zasypiająca ok. 253 razy w ciągu doby.
Przeliczyłam z jaką (średnią) częstotliwością owa mrówka zapada w sen:

24 godziny x 60 minut x 60 sekund  =  86.400 sekund (tyle liczy doba)
86.400 sekund : 253 zasypiań  =  ok. 341,5 sekund, czyli co 5,69 minut.
Zatem w "cyklu" trwającym 5,69 minut mrówka jest aktywna przez około 275,5 sekund (4,59 minut), a pozostałe 66 sekund przesypia.

Mrówki ogniste (ogniowe) żyją pod ziemią i dla nich pora dnia nie ma znaczenia (prawdopodobnie jest to związane ze stałą temperaturą). Natomiast inne owady wykazujące się aktywnością dzienną są uzależnione od zmiennej (w ciągu doby) temperatury, wilgotności czy dostępu do pokarmu.
   Opisy badań na muszkach owocówkach nie do końca są dla mnie jednoznaczne: była mowa o dwugodzinnym śnie w ciągu dnia (czy doby??). Przyjmuję jednak, że badacze mieli na myśli sen (odpoczynek) w ciągu dnia, natomiast w nocy, z uwagi na obniżoną temperaturę otoczenia, występuje unieruchomienie owadów będące co najwyżej "mieszanką" kilkugodzinnej hibernacji i snu.


27.02.2015

A co, jeśli owady nie śpią?


Skoro wiadomo już (mniej więcej) czym jest sen i jakie jest jego znaczenie, chcę dowiedzieć się jakie są skutki i efekty niedoboru snu. Choć informacje (zaczerpnięte z Wikipedii) dotyczą przede wszystkim snu człowieka, to jednak spodziewam się, że pewne objawy dotyczyć będą także zwierząt, w tym i owadów. Z pewnością widywałam już śpiące owady (znieruchomiałe, dziwnie niepłochliwe, które pozwalały podejść się bardzo blisko), ale czy widziałam owada niewyspanego? Jeśli nawet, to po czym można byłoby to rozpoznać?

Skutki niedoboru snu (w skrócie i ze wskazaniem tych objawów, które możliwe są także u owadów)
  • spowolnienie reakcji, 
  • zaburzenia w przetwarzaniu informacji
  • utrudnione skupienie uwagi 
  • upośledzenie aktywności układu immunologicznego
Pozostałe skutki braku snu (zaburzenia nastroju, spadek motywacji, przecenianie swoich umiejętności i podwyższona skłonność do podejmowania ryzyka, spadek zdolności twórczego myślenia i umiejętności podejmowania złożonych decyzji) jakie występują u człowieka, w przypadku owadów prawdopodobnie można pominąć.

21.02.2015

Czy owady śpią? Rodzaje snu



Wydało mi się nieco dziwne (i tym bardziej warte zbadania), iż na pytanie "czy owady śpią?" otrzymuję wyniki (odpowiedzi?) dotyczące głównie sposobów przetrwania... zimy przez różne gatunki owadów. Od razu zaznaczam, że akurat nie ta kwestia mnie interesuje, gdyż chodzi mi o "prawdziwy" sen, bądź jakąś formę stanu spoczynku owadów w ciągu doby, wynikającą z potrzeby fizjologicznej.
Najwięcej wiadomo na temat snu człowieka. Zaglądam do Wikipedii, oto pierwszy z wybranych  akapitów:

Sen – stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie okołodobowym, podczas którego następuje zniesienie świadomości i bezruch. Fizjologiczny sen charakteryzuje się pełną odwracalnością pod wpływem czynników zewnętrznych (w przeciwieństwie do śpiączki).
Przeciwieństwem stanu snu jest stan czuwania.
Granica pomiędzy tymi stanami jest płynna u zwierząt niższych (np. u żółwi).

Zatem, zakładając analogię, jeśli mowa o śnie (spaniu) owadów - w jego trakcie owad w ciągu doby "traci" świadomość i nieruchomieje. Po upływie odpowiedniego czasu owad wraca do pełnej aktywności (stanu czuwania). Stawonogi, a więc i owady, zaliczane są do zwierząt niższych, zatem przyjmuję, że granica pomiędzy stanem snu i czuwania jest u nich płynna.

31.01.2015

Ważka - wędrowiec długodystansowy



Natknęłam się na kilka artykułów dotyczących wędrówek ważek, migracji o zasięgu wielu tysięcy kilometrów. Bardzo mnie to zaciekawiło, gdyż jako jednego ze słynnych w świecie ważek wędrowców wymieniono spotkaną przeze mnie w Egipcie ważkę z gatunku Pantala flavescens.
Zacznę od wędrówek obserwowanych niegdyś w Polsce. Oto fragment pracy Józefa Dziędzielewicza (1844-1918), polskiego entomologa (uznanego za jednego z najbardziej zasłużonych), trichopterologa, odonatologa i prawnika, pt. "Ważki Galicji i przyległych krajów polskich" (rok wydania 1902):

    Czy z braku dostatecznej ilości wody do rozwoju przyszłego pokolenia w pewnej okolicy, czy pod wpływem innych niezbadanych jeszcze przyczyn skupiają się ważki tłumnie w jednej miejscowości, po czym w rozluźnionych szeregach ciągną w dalekie nieraz strony do bardziej nawodnionych okolic. Wędrówka ta odbywa się widocznie z pewnym planem. Gromada ciągnących ważek zbija się w zastęp długi, wijący się bez przerwy nad równinami i wzgórzami, lasami i miastami. Do zwartych szeregów przyłączają się w drodze luźnie latające okazy tego samego gatunku.

24.01.2015

Czy ważki są kanibalami?


Czy ważki zjadają się nawzajem, czy są kanibalami? By odpowiedzieć na to pytanie, najpierw warto zajrzeć do definicji kanibalizmu.
Kanibalizm to praktyka zjadania osobników własnego gatunku, dość rozpowszechniona w naturze. Występuje w wielu grupach zwierząt, m.in. u owadów, pajęczaków, ryb, płazów i ptaków, bardzo rzadko u ssaków. Może się nasilić ze względu na zbytnie zagęszczenie populacji lub w następstwie głodu.
No to już coś wiadomo.
Z informacjami, że jedne ważki zjadają inne ważki jestem oswojona - w internecie można znaleźć sporo zdjęć i informacji na ten temat. Znalazłam także film, na którym z bardzo zarejestrowano przykład takiej konsumpcji - samiec lecichy pospolitej upolował samicę szablaka wędrownego (wiosennego).

Samiec lecichy pospolitej zjadający samicę szablaka wiosennego
fot. Franck Claviere (zdjęcie z filmu "La Libellule")
 
Czy jest to przykład kanibalizmu? Moim zdaniem nie, ponieważ o kanibalizmie mówilibyśmy wtedy, gdyby lecicha pospolita konsumowała inną lecichę pospolitą lub szablak wędrowny upolowałby innego szablaka wędrownego.

16.01.2015

Pantala flavescens, wędrujący szybowiec


Podczas dwutygodniowych wakacji w Hurghadzie miałam okazję zobaczyć i sfotografować efektownego motyla, monarchę złocistego, ale również i ważki. Na pięknie zagospodarowanym terenie hotelu spotykałam mnóstwo szablaków wędrownych. Pokażę je innym razem, bo dziś przedstawiam zdjęcia nieznanych mi dotąd ważek (jak na razie nie występują w Polsce, ale kto wie? W maju 2013 r. zaobserwowano ten gatunek w obwodzie kaliningradzkim!)
Na pierwszy rzut oka, zwłaszcza pod względem ubarwienia (żółte ciało i czerwono-niebieskie oczy), ważki z gatunku Pantala flavescens bardzo przypominają szablaki wędrowne, zwane wiosennymi. Jednak Pantala flavescens, której angielską nazwę (wandering glider) można by przetłumaczyć jako "wędrujący szybowiec" jest znacznie większa (co najmniej 1-1,5 cm dłuższa), ma oryginalny rysunek na odwłoku, a na jego końcu znajdują się listkowate narządy analne. Ze znanych mi ważek najbardziej przypominały narządy analne ważki czteroplamej.
Jak się okazało - był to jakiś trop, bowiem oba gatunki należą do rodziny ważkowatych Libellulidae, choć później drogi ich powinowactwa się rozchodzą.

Pantala flavescens - samica