Tematu skrzydeł ważek nadal nie wyczerpałam, a to bardzo interesująca konstrukcja sama w sobie, ale także w aspekcie sprawności (prędkości, zwrotności i precyzji), jak i niebywałej ekonomiki lotu.
Omawiając techniki lotu ważek posłużę się niemal w całości informacjami zaczerpniętymi z
pracy Michała Ostrowskiego, pozwolę sobie jednak zrobić to w podpunktach
[w nawiasach kwadratowym dodaję własne uwagi, uściślenia i pytania, na które szukam odpowiedzi]
- W słoneczne dni ważki potrafią szybować nad stawem całymi
godzinami, pomimo że prawie
nie poruszają skrzydłami.
- Gdy tylko pojawi się jakiś owad, który
mógłby być ich zdobyczą, chwytają go w błyskawicznym zwrocie.
- Kiedy zjawi się jakiś uciążliwy rywal, wtedy ważki [samce, jak sądzę] stosują lot spiralny do
góry i okrążając go w ten sposób przepędzają intruza.
- W gęstych
sitowiach, nad moczarami, potrafią szybować elegancko i z dużą
szybkością, bez obawy, że zahaczą o coś delikatnymi skrzydłami [to ciekawe, jak udaje im się przemykać pośród gęsto rosnących roślin przy tak dużej rozpiętości skrzydeł?].
- Ważki
nad wodą poruszają się jak niesłyszalne helikoptery. Uderzając
skrzydłami tylko około 30 razy na sekundę, latają one absolutnie
bezgłośnie. Jedynie gdy napięte powierzchnie nośne skrzydeł dotkną się,
lot ważek zdradza cichy szelest. [30 uderzeń na sekundę to nie tak dużo i, jak dotąd, nie jestem pewna czy jest to maksymalna ilość. Ważki równoskrzydłe o "słabszym" użyłkowaniu uderzają tylko 15 razy/s. Te najszybsze ważki osiągają prędkość od 36 do 58 km/h, a spotykam informacje w całkiem poważnych źródłach, że i 80 km/h, a nawet jeszcze więcej... Dla porównania - komar uderza skrzydłami nawet 600 razy/s, ale jego prędkość maksymalna to 5,5 km/h. Tym bardziej należy docenić ekonomikę lotu ważki ]
- Skrzydła, oprócz tego, że służą do latania odgrywają także poważną rolę w zdobyciu partnera; na
kołyszących się źdźbłach służą ważkom jako powierzchnie pozwalające
utrzymywać równowagę; jako kolektory
słoneczne, a nawet jako oręż obrony przeciw językom żab! [Przypuszczam, że skrzydła mogą służyć ważkom również do schwytania ofiary. Można to zaobserwować na filmie w poprzednim poście: ważka wcale nie dogoniła ofiary, lecz... czekała, aż muszka, chyba wbrew swojej woli zbliżyła się do ważki, a ta pochwyciła ją. Czyżby skrzydła wywołały prąd powietrza, który zawrócił muszkę i zassał ją wprost w "szpony" ważki? Tak właśnie to wyglądało]
- Ruchy skrzydeł przednich i tylnych mniej
zgrabnie latających ważek równoskrzydłych nie są zsynchronizowane. Natomiast uderzenia obu par skrzydeł ważek różnoskrzydłych, wyjątkowo
zwrotnych w locie, synchronizowane są przy pomocy systemu nerwowego.
Technika lotu większości owadów
Większość owadów lata według zasady „garnka do
gotowania”. To tak jakby przykryć garnek mniejszą przykrywką, pod którą
wkładamy dwie duże łyżki. Przyciskając pokrywkę do środka – łyżki unoszą
się, podnosząc pokrywkę – łyżki opadają. U większości owadów działają
jedynie siły wytworzone w obrębie tułowia pomiędzy „dnem” garnka a jego
„pokrywką”.
Wyobrażam to sobie tak: