Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nogi. Pokaż wszystkie posty

7.04.2014

Budowa odnóży ważek

 

Wszystkie owady, zatem i ważki posiadają trzy pary odnóży. Mimo, iż wydaje się, że nogi ważek wyrastają niemal z jednego miejsca (na granicy pleurytu i sternitu) w przedniej części tułowia, to każda para "przynależy" do jednego z trzech jego segmentów. Każda para odnóży ma inną długość - najkrótsze są te z I pary, a najdłuższe z trzeciej. Jak sądzę, pomaga to ważce w utrzymaniu równowagi w czasie spoczynku, a także podczas startu czy chwytania ofiar.
Nogi ważki są typu krocznego. Ten typ odnóży występuje u większości owadów (np. błonkówki, muchówki, pluskwiaki, większość chrząszczy i inne).
Nogi służą ważkom do chodzenia np. po roślinach (raczej dotyczy to ważek równoskrzydłych oraz bardzo małych gatunków, które właściwie nie fruwają - łapią ofiary chodząc po roślinach), są pomocne podczas czyszczenia ciała czy kopulacji. W czasie lotu, zaopatrzone w sztywne szczeciny odnóża, umożliwiają chwytanie drobnych ofiar (m.in. muszki, komary) w rodzaj kosza - pułapki bez wyjścia.
W celu zmniejszenia oporu powietrza podczas lotu ważki składają nogi w charakterystyczny sposób: I para ukryta za głową (jakby na ramionach), II i III złożone i ściśle skulone pod tułowiem.

Ważki jako jedyne (przynajmniej z dotąd poznanych) owady posiadają nie jeden, jak u pozostałych owadów uskrzydlonych, ale dwa krętarze.

Co to jest krętarz?
Krętarz (łac. trochanter) to krótki odcinek krocznego odnóża owadów położony między biodrem a udem. Z biodrem jest połączony połączeniem pierwotnym, a z udem – połączeniem wtórnym. Obydwa połączenia są połączeniami stawowymi.
Krótko mówiąc, krętarz to fragment nogi połączony stawowo z biodrem i udem. Pomaga on owadom zsynchronizować kończyny podczas podrywania się do skoku bądź lotu    (artykuł)

Odnóża owadów składają się zawsze z pojedynczych szeregów członów. Są one podłużne i połączone ze sobą stawowo. Stawowa budowa umożliwia wykonywanie sprawnych ruchów.

9.03.2014

Szablaki - opis rodzaju

Sympetrum, zwyczajowo nazywane szablakami to liczny rodzaj ważek z rodziny ważkowatych (podrząd Anisoptera - różnoskrzydłe). W Polsce występuje tylko 9 spośród 61 odkrytych (dotąd) gatunków. Ponad 50 z nich żyje w w strefie umiarkowanej półkuli północnej. Podobno w Europie występuje około 13 gatunków. Żaden z gatunków szablaka nie pochodzi z Australii.
Ważki z rodzaju Sympetrum pod względem wielkości określane są jako niewielkie. Długość ich ciała wynosi od (29)30 do 44 mm. Najdłuższe polskie szablaki osiągają 40 mm (zob. porównanie).
Większość szablaków pojawia się późnym latem i dożywa jesieni (pierwsze przymrozki to kres ich życia). Można je spotkać na łąkach, nad stawami, rowami, torfowiskami i w lasach.

Szablaki charakteryzują się smukłym odwłokiem, który jest koloru:
  • czerwonego o różnym natężeniu barwy (od jasnej, czerwonawej do bardzo intensywnego) - u wszystkich dojrzałych samców i niektórych samic. Wyjątkiem jest samiec szablaka czarnego (szkockiego) o czarnym odwłoku. Intensywność barwy zależy od gatunku i wieku osobnika.
  • żółtego, żółto-złotego - u większości samic oraz u niedojrzałych samców, które ubarwieniem ciała (nawet oczu) bardzo przypominają samice swojego gatunku; posiadają jednak wtórny aparat kopulacyjny. W miarę dojrzewania przybierają intensywniejsze barwy i czerwienieją.
U starych osobników (szablaki żyją kilka tygodni) ubarwienie ciała, a zwłaszcza odwłoka brązowieje, "płowieje" tracąc intensywność - występuje dymorfizm wiekowy.
Na odwłokach szablaków u obu płci występują również czarne znaki (plamki, trójkąty, linie), których układ i kształt jest zależny od gatunku, ale i płci. Znaki te mogą być bardzo pomocne przy oznaczaniu gatunków - dla doświadczonych :-)


1.12.2013

O muszce, która ważce dała się upolować


Ważka jest drapieżnikiem, gdyż aktywnie poluje i zjada inne owady. Jest bardzo pożyteczna, gdyż przyczynia się do ograniczania populacji m.in. much czy komarów (moskitów w innych częściach świata). Badacze ustalili, że jest doskonałym i bardzo skutecznym łowcą. Jej pościgi uwieńczone są sukcesem w 95-97 procentach, co oznacza, że zaledwie 3 do 5 owadów na 100 zdoła jej umknąć. Jest to tak niewielki odsetek "ocalonych", że przypuszczam, iż wynika ze szczęśliwego dla ofiary przypadku - np. w kulminacyjnym momencie znajdzie się akurat pośród gęstych zarośli, gdzie ważka nie zdecyduje się kontynuować pościgu, lub nie może go już kontynuować, gdyż... sama stanie się ofiarą ptaka.
Dla porównania, "król" zwierząt (każdy wie, że to lew  ;-) ) osiąga zaledwie 50% skuteczności.
Na określenia "drapieżnik" i "ofiara" godzę się bez dyskusji - tak jest urządzony świat przyrody. Natomiast irytują mnie określenia typu: "bezwzględny zabójca", ale traktuję je jako określenia zastępcze ubarwiające opis, synonimy skutecznego drapieżnika. Bo przecież owa "bezwzględność zabójcy" w świecie zwierząt to nic innego jak właśnie wysoka skuteczność polowania - schwytanie ofiary i zabicie "na śmierć" w celu zaspokojenia swoich potrzeb (głodu), ale nie mordowanie ot, tak sobie, dla chorej przyjemności.

Poniżej przedstawiam kolejny film, nakręcony w wysokiej jakości (1000 klatek na sekundę), na którym można zobaczyć najpierw błyskawiczny (i skuteczny!) akt polowania ważki na maleńką muszkę, a następnie w zwolnionym tempie obejrzeć to wszystko jeszcze raz. Coś, co trwało mgnienie oka i zdawało być się przelotem ważki z liścia po lewej stronie i zniknięciem jej z kadru po prawej, z małym "zamieszaniem" pośrodku ekranu, okazało się być pełną sekwencją polowania ważki od zamysłu do finału: najpierw dostrzeżeniem muszki jeszcze z liścia, następnie startem w jej kierunku, zawróceniem i ustawieniem się do celu, schwytaniem i zjedzeniem zdobyczy oraz odfrunięciem w nieznane. W czasie rzeczywistym wszystko trwało zaledwie 3 sekundy, z czego ostatnia sekunda to właściwie opuszczenie sceny, gdy było już po wszystkim.





Oto moje spostrzeżenia dotyczące głównie drugiej części filmu (sekwencja w zwolnionym tempie):

29.11.2013

Prędkość startowa ważki wg zdjęcia (część 2)




Powiedziawszy "aaa" postaram się powiedzieć "bee", czyli przyjrzeć się sprawie drugiego szablaka, który akurat startuje. Jaką prędkość zanotował aparat w czasie 1/400 sekundy? Powyżej jedno jedyne zdjęcie, które zrobiłam od przodu szablakowi czarnemu (szkockiemu) i wcale nie spodziewałam się, że ten zaraz się rozmyśli i odleci. Jego "rozmyślenie" uwieczniłam na zdjęciu poniżej i na szczęście - podczas czyszczenia katalogów zdjęć nie wyrzuciłam go do kosza. Oba te zdjęcia zostały zrobione w czasie 1/400 sekundy, Zoom 1,00, maksymalna wartość przysłony F 4,49, długość ogniskowej 20,02 mm. Plik EXIF nie udziela informacji o odległości od celu, a z tego co pamiętam było to około 1,5 m (± 0,3 m). Powyższe dane o zdjęciach podaję ot, tak na wszelki wypadek, bo mnie one ciągle  jeszcze niezbyt wiele mówią.
Za to gołym okiem widzę różnicę. Przed wykonaniem drugiego, z pewnością musiałam się wychylić bardziej do przodu, ponieważ na drugim zdjęciu suchych roślin widać mniej niż na pierwszym. Fotki nie zostały przycięte, by jak najwierniej zachować obrazy zarejestrowane w tym czasie.
Pierwszy kłopot - porównanie wielkości obiektu.
Drugi kłopot polega na tym, że ciało ważki widoczne jest w skrócie perspektywicznym, zatem długość jej ciała nie weźmie udziału w obliczeniach.
To znaczy weźmie, ale pośrednio.
Oczywiście, biorę pod uwagę, że moje próby oszacowania prędkości mogą okazać się nic/niewiele warte, ale postanowiłam spróbować i przećwiczyć. Mimo wszystko, takie rozmazane zdjęcie z linią błysków słońca, aż prosi się, by przyjrzeć mu się bliżej i potraktować je trochę jak... krótki film.

Szablak czarny zrywający się do lotu. Z jaką prędkością? Może da się to wyliczyć :-)

Jakie mam dane?

17.09.2013

Nogi szablaków

Pomimo, iż w internecie można znaleźć wiele informacji o gatunkach ważek występujących w Polsce, stale mam spory kłopot, by szybko i bezbłędnie określić ich gatunek. Dlatego postanowiłam założyć osobną stronę, na której będę umieszczać zwięzłe i jak najbardziej jednoznaczne opisy ważek, które spotkałam. Będzie to dla mnie również rodzaj mapy ważek, po której łatwiej mi będzie się poruszać przy opisywaniu kolejnych zdjęć tych owadów. Zatem spośród wielu gatunków, które występują w Polsce, mój spis będzie zawierał (i rozszerzał się) tylko o te gatunki, które udało mi się sfotografować oraz opis takich, z którymi te "moje" mogłabym pomylić. W pierwszej kolejności mam na myśli szablaki - ważki z tego rodzaju (Sympetrum) najchętniej mi pozowały.
Wszystko zaczęło się 11 sierpnia 2013 roku, gdy zupełnie dla mnie nieoczekiwanie, na ścieżce w niewielkiej odległości przysiadła ważka i pozwoliła mi zbliżyć się jeszcze bardziej i zrobić pierwsze zdjęcia. I tak to się zaczęło. Odtąd ważki i inne owady, które zechcą mi pozować mają pierwszeństwo przed roślinami (wszak one mogą chwilkę poczekać). Nie wiem jeszcze, na ile temat ważek mnie wciągnie, ale ilość zdjęć różnych osobników o odmiennym ubarwieniu i szczegółach budowy, na które początkowo nawet nie potrafiłam zwrócić uwagi, a także wiedza jaką zdążyłam już posiąść - aż proszą się, by je zweryfikować i jakoś utrwalić.