27.02.2015

A co, jeśli owady nie śpią?


Skoro wiadomo już (mniej więcej) czym jest sen i jakie jest jego znaczenie, chcę dowiedzieć się jakie są skutki i efekty niedoboru snu. Choć informacje (zaczerpnięte z Wikipedii) dotyczą przede wszystkim snu człowieka, to jednak spodziewam się, że pewne objawy dotyczyć będą także zwierząt, w tym i owadów. Z pewnością widywałam już śpiące owady (znieruchomiałe, dziwnie niepłochliwe, które pozwalały podejść się bardzo blisko), ale czy widziałam owada niewyspanego? Jeśli nawet, to po czym można byłoby to rozpoznać?

Skutki niedoboru snu (w skrócie i ze wskazaniem tych objawów, które możliwe są także u owadów)
  • spowolnienie reakcji, 
  • zaburzenia w przetwarzaniu informacji
  • utrudnione skupienie uwagi 
  • upośledzenie aktywności układu immunologicznego
Pozostałe skutki braku snu (zaburzenia nastroju, spadek motywacji, przecenianie swoich umiejętności i podwyższona skłonność do podejmowania ryzyka, spadek zdolności twórczego myślenia i umiejętności podejmowania złożonych decyzji) jakie występują u człowieka, w przypadku owadów prawdopodobnie można pominąć.

21.02.2015

Czy owady śpią? Rodzaje snu



Wydało mi się nieco dziwne (i tym bardziej warte zbadania), iż na pytanie "czy owady śpią?" otrzymuję wyniki (odpowiedzi?) dotyczące głównie sposobów przetrwania... zimy przez różne gatunki owadów. Od razu zaznaczam, że akurat nie ta kwestia mnie interesuje, gdyż chodzi mi o "prawdziwy" sen, bądź jakąś formę stanu spoczynku owadów w ciągu doby, wynikającą z potrzeby fizjologicznej.
Najwięcej wiadomo na temat snu człowieka. Zaglądam do Wikipedii, oto pierwszy z wybranych  akapitów:

Sen – stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie okołodobowym, podczas którego następuje zniesienie świadomości i bezruch. Fizjologiczny sen charakteryzuje się pełną odwracalnością pod wpływem czynników zewnętrznych (w przeciwieństwie do śpiączki).
Przeciwieństwem stanu snu jest stan czuwania.
Granica pomiędzy tymi stanami jest płynna u zwierząt niższych (np. u żółwi).

Zatem, zakładając analogię, jeśli mowa o śnie (spaniu) owadów - w jego trakcie owad w ciągu doby "traci" świadomość i nieruchomieje. Po upływie odpowiedniego czasu owad wraca do pełnej aktywności (stanu czuwania). Stawonogi, a więc i owady, zaliczane są do zwierząt niższych, zatem przyjmuję, że granica pomiędzy stanem snu i czuwania jest u nich płynna.

31.01.2015

Ważka - wędrowiec długodystansowy



Natknęłam się na kilka artykułów dotyczących wędrówek ważek, migracji o zasięgu wielu tysięcy kilometrów. Bardzo mnie to zaciekawiło, gdyż jako jednego ze słynnych w świecie ważek wędrowców wymieniono spotkaną przeze mnie w Egipcie ważkę z gatunku Pantala flavescens.
Zacznę od wędrówek obserwowanych niegdyś w Polsce. Oto fragment pracy Józefa Dziędzielewicza (1844-1918), polskiego entomologa (uznanego za jednego z najbardziej zasłużonych), trichopterologa, odonatologa i prawnika, pt. "Ważki Galicji i przyległych krajów polskich" (rok wydania 1902):

    Czy z braku dostatecznej ilości wody do rozwoju przyszłego pokolenia w pewnej okolicy, czy pod wpływem innych niezbadanych jeszcze przyczyn skupiają się ważki tłumnie w jednej miejscowości, po czym w rozluźnionych szeregach ciągną w dalekie nieraz strony do bardziej nawodnionych okolic. Wędrówka ta odbywa się widocznie z pewnym planem. Gromada ciągnących ważek zbija się w zastęp długi, wijący się bez przerwy nad równinami i wzgórzami, lasami i miastami. Do zwartych szeregów przyłączają się w drodze luźnie latające okazy tego samego gatunku.

24.01.2015

Czy ważki są kanibalami?


Czy ważki zjadają się nawzajem, czy są kanibalami? By odpowiedzieć na to pytanie, najpierw warto zajrzeć do definicji kanibalizmu.
Kanibalizm to praktyka zjadania osobników własnego gatunku, dość rozpowszechniona w naturze. Występuje w wielu grupach zwierząt, m.in. u owadów, pajęczaków, ryb, płazów i ptaków, bardzo rzadko u ssaków. Może się nasilić ze względu na zbytnie zagęszczenie populacji lub w następstwie głodu.
No to już coś wiadomo.
Z informacjami, że jedne ważki zjadają inne ważki jestem oswojona - w internecie można znaleźć sporo zdjęć i informacji na ten temat. Znalazłam także film, na którym z bardzo zarejestrowano przykład takiej konsumpcji - samiec lecichy pospolitej upolował samicę szablaka wędrownego (wiosennego).

Samiec lecichy pospolitej zjadający samicę szablaka wiosennego
fot. Franck Claviere (zdjęcie z filmu "La Libellule")
 
Czy jest to przykład kanibalizmu? Moim zdaniem nie, ponieważ o kanibalizmie mówilibyśmy wtedy, gdyby lecicha pospolita konsumowała inną lecichę pospolitą lub szablak wędrowny upolowałby innego szablaka wędrownego.

16.01.2015

Pantala flavescens, wędrujący szybowiec


Podczas dwutygodniowych wakacji w Hurghadzie miałam okazję zobaczyć i sfotografować efektownego motyla, monarchę złocistego, ale również i ważki. Na pięknie zagospodarowanym terenie hotelu spotykałam mnóstwo szablaków wędrownych. Pokażę je innym razem, bo dziś przedstawiam zdjęcia nieznanych mi dotąd ważek (jak na razie nie występują w Polsce, ale kto wie? W maju 2013 r. zaobserwowano ten gatunek w obwodzie kaliningradzkim!)
Na pierwszy rzut oka, zwłaszcza pod względem ubarwienia (żółte ciało i czerwono-niebieskie oczy), ważki z gatunku Pantala flavescens bardzo przypominają szablaki wędrowne, zwane wiosennymi. Jednak Pantala flavescens, której angielską nazwę (wandering glider) można by przetłumaczyć jako "wędrujący szybowiec" jest znacznie większa (co najmniej 1-1,5 cm dłuższa), ma oryginalny rysunek na odwłoku, a na jego końcu znajdują się listkowate narządy analne. Ze znanych mi ważek najbardziej przypominały narządy analne ważki czteroplamej.
Jak się okazało - był to jakiś trop, bowiem oba gatunki należą do rodziny ważkowatych Libellulidae, choć później drogi ich powinowactwa się rozchodzą.

Pantala flavescens - samica

19.09.2014

Samice szablaka późnego z kolekcji


Skoro potrafię już rozróżnić samicę od samca szablaka (po znacznie masywniejszym odwłoku oraz krótszych i szeroko rozstawionych przydatkach analnych), to biorąc pod uwagę jeszcze 3-4 cechy, jestem w stanie wskazać samicę szablaka późnego. Pierwszą z nich są żółtawe lampasy na nogach, a drugą - owe charakterystyczne żółte (z wiekiem ciemniejące, ale widoczne) pasy na bokach tułowia, pomiędzy którymi znajduje się pas (pleuryt) ubarwiony brązowawo, czerwonawo, a nawet żółto. Trzecią cechą są duże trójkątne znaki biegnące wzdłuż boków odwłoka, na tyle wysoko, że są widoczne przy oglądzie z góry. Czwartą, niemal fundamentalną cechą jest brak szwu między okiem a czołem, ale... patrząc na wytypowane okazy z mojej kolekcji przeżywam spore rozterki.
Otóż, dopóki nie zaczęłam na poważnie rozpracowywać poszczególne gatunki szablaka, to mimo, iż wielokrotnie studiowałam zdjęcia, prawie wcale nie zauważyłam, że niektóre szablaki rzeczywiście nie posiadają szwu (między okiem a czołem).
Na moich zdjęciach będzie można zobaczyć czarne linie wzdłuż oczu złożonych, których moje, ciągle niewprawne oko nie jest w stanie ocenić - są czy nie są szwami? Gdy już poznałam szablaka zwyczajnego, którego cechuje właśnie szeroki, wypukły, wręcz rozlewający się na czoło czarny szew (zastanawiam się czy "szew" w ogóle jest właściwym określeniem), dopiero teraz widzę i mogę powiedzieć, że szablaki późne go nie posiadają. Ale...
U samców rzeczywiście nie można się go dopatrzyć (i dobrze - przynajmniej nie ma wątpliwości), natomiast u samic coś na kształt śladu szwu czasem występuje - chyba, że błędnie typuję gatunek. Porównywałam jednak te okazy ze wszystkimi chyba gatunkami szablaków i do żadnego innego nie pasują.
Dostrzegam bowiem coś w rodzaju cieniutkiej czarnej linii, z którą jako laik nie wiem co zrobić - zignorować i uznać, że szwu nie ma, czy jednak wziąć pod uwagę jej obecność i odstąpić od twierdzenia, że wytypowana samica należy do gatunku szablaka późnego (bezszwowego).
Dobrze zatem się stało, że posiadam aż sześć samic z tego gatunku, sfotografowanych z różnych stron - będzie można przyzwyczaić oko do owego braku szwu, wyczucia granicy pomiędzy czarną linią niebędącą szwem, a szwem ewidentnym :-)

Oto pierwszy okaz sfotografowany 31 sierpnia na Łące Wschodniej, czyli tam, gdzie nie "upolowałam" żadnego samca z tego gatunku. Długo zastanawiałam się czy nie popełniam błędu zaliczając tę samicę do gatunku szablaka późnego. Trzy poniżej przedstawione osobniki zostały wyeliminowane jako szablaki zwyczajne, głównie z powodu braku wyraźnego, rozlanego na czoło szwu.
Na dwóch zdjęciach poniżej mamy dojrzałą samicę (tę samą), o czym świadczy czerwone zabarwienie wierzchu odwłoka. Ma wyraźnie żółte boki bez inaczej ubarwionego pasa pomiędzy nimi (dlatego oceniam, że dość młoda). Chitynowa płytka na spodzie odwłoka jest mocno odchylona, granica między okiem a czołem jest nieco podkreślona czarną linią (uznałam jednak, że to jest cień), na brązowym śródpleczu widoczna biała smuga, ale jest i nieco jaśniejszy rysunek. Od szablaka zwyczajnego, moim zdaniem, różni się właśnie tymi żółtymi (nie brązowymi!) bokami tułowia, czerwonawymi okolicami bioder i dużymi czarnymi znakami na odwłoku (linia znaków biegnie powyżej połowy jego wysokości, więc znaki będą również widoczne od góry). Zaznaczam jednak, że na S8 i S9 brak zlania czarnych znaków bocznych i grzbietowych.

Samica szablaka późnego (Sympetrum striolatum).  Dotychczasowe oznaczenie W2013-08-30[1]
Samica szablaka późnego (Sympetrum striolatum).  Dotychczasowe oznaczenie W2013-08-30[1]